KRS: 0000142952 | Nr konta: 90 8009 0007 0017 3342 2001 0001

Ciepło leczy

ciepłolecznictwo

źródło zdjęcia: pixabay.com

Leczenie ciepłem (ciepłolecznictwo) jest formą termoterapii, czyli działu fizykoterapii wykorzystującego energię cieplną w celach leczniczych. Ciepłolecznictwo jest  formą leczenia, którą  można  stosować miejscowo lub ogólnie.  Energię cieplną można przekazywać przez przewodzenie, przenoszenie lub promieniowanie.

Ciepło dostarczane do ciała  pacjenta powoduje rozszerzenie naczyń skórnych czego następstwem jest zwiększenie przepływu krwi. Ciepło powoduje także rozluźnienie napięcia mięśni gładkich i poprzecznie prążkowanych, oraz ma działanie przeciwbólowe.

Najprostszymi zabiegami ciepłoleczniczymi, które działają miejscowo są: ogrzewanie okolicy ciała strumieniem ciepłego powietrza lub stosowanie termoforu.

W warunkach gabinetów fizjoterapeutycznych do miejscowego ogrzania stosuje się terapię żelową  lub okłady parafinowe.  Stosowane są też metody wzbudzające ciepło w tkankach, takie jak naświetlanie promieniowaniem IR (lampa bioptron) czy z zastosowanie prądów wysokiej częstotliwości.

Ciepło od  dawna było stosowane do leczenia  chorób układu nerwowego  m.in. nerwobóli, zapalenia nerwów obwodowych oraz porażenia  innych nerwów.

Dla naszych małych podopiecznych szczególnie w  pierwszych miesiącach życia ogrzewanie chorej ręki jest bardzo ważne. Porażona ręka, ma słabiej działające nerwy. Stąd wszystkie impulsy i funkcje życiowe też są w niej słabsze. Rączka ma niższą temperaturę niż reszta ciała i należy temu przeciwdziałać.

Ogrzanie obniża napięcie ścian naczyń krwionośnych, które rozszerzają się i następuje zwiększenie szybkości przepływu krwi w rączce. Dzięki temu zwiększa się przepływ krwi przez tkanki. Powoduje to, że tkanki w chorej rączce są lepiej odżywione.

Poprosiliśmy mamy naszych podopiecznych by podzieliły się z nami  swoimi doświadczeniami ze stosowania ciepłych okładów. Wszystkie pytane przez  nas mamy stosowały jakąś formę ogrzewania chorej raczki. Stopień uszkodzenia splotu nie miał w tym przypadku znaczenia. Na rynku trudno kupić termofor dla kilkutygodniowego malucha. Permanentne obniżenie  temperatury rączki, które pojawia się w wypadkach dużych uszkodzeń,  powoduje wymóg stałego jej ogrzewania. Pomysłowe mamy same szyją woreczki wypełnione ziarnem jęczmienia, które podgrzewają w piekarniku lub dziergają specjalne wełniane rękawki na rękę.

Postanowiliśmy wyjść na przeciw potrzebom naszych najmłodszych podopiecznych i zaprojektowaliśmy dla nich ergonomiczny termofor, z wypełnieniem z pestek wiśni.

Informacje na temat możliwości zakupu naszych termoforów znajdziecie TUTAJ

Pamiętajmy, że skóra niemowląt jest bardzo delikatna i ogrzewanie należy stosować z ogromną uwagą.