KRS: 0000142952 | Nr konta: 90 8009 0007 0017 3342 2001 0001

Oszczyk Ilona

Podopieczny Fundacji od 29. 03. 2017
rak złośliwy wątroby


Ilona  ma dopiero 21 lat.

Straszna diagnoza postawiona w marcu po wykonanej operacji – rak złośliwy wątroby, przerwała spokojne życie młodej energicznej pełnej planów i marzeń dziewczyny.

Ilonka nigdy nie paliła papierosów, nie piła alkoholu, prowadziła zdrowy tryb życia. Od 15 lat aktywnie trenowała taniec z elementami akrobatyki i baletu. Miała i ma nadal plany, że dostanie się na wymarzone studia na warszawski AWF i wróci do swojej grupy tanecznej. Obecnie mimo, że jest dopiero półtora miesiąca od pierwszej operacji i jest słabiutka chodzi do szkoły  – kierunek technik masażysta aby nie marnować czasu. Jest dobrą uczennicą.  Oczekuje na drugą operację i włączenie leczenia chemioterapią.

Nigdy nie zapomnę dnia kiedy dostałam sms’a od Ilonki ,,mamo wyczułam guza pod skórą”. Moje życie w tym dniu a było to w październiku 2016 roku zamarło. Pojechałam szybko do domu.

Od tamtego dnia wszystko już było inne. Strach, ból i gonitwa myśli. Moje dziecko jest chore. Mimo wszystko miałam nadzieję i ona też, że to nic groźnego.

Ilonka przeszła specjalistyczne badania ale żadne nie wykazywały co to może być dokładnie. Nadzieja nie opuszczała nas. W grudniu 2017 roku została skonsultowana w Samodzielnym Publicznym Centralnym Szpitalu Klinicznym przy  ul. Banacha w Warszawie na Oddziale Chirurgii i Onkologii Wątroby. Poproszono nas  o kolejne badanie rezonansem ze specjalnym kontrastem hepototropowym, który jest bardzo dokładnym badaniem w kierunku wykrywania zmian w wątrobie.
Wynik badania też nie ujawniał do końca że mamy do czynienia z rakiem złośliwym. Chociaż badanie mówiło o nietypowym guzie o cechach niewielkiej złośliwości cały czas była nadzieja do dnia kiedy odebrałam wynik badania histopatologicznego (13 marca 2017), po operacji córki.

Wynik badania brzmiał jak wyrok. Guz wątrobowokomórkowy złośliwy.

Łzy ściekały mi po policzkach chciałam krzyczeć a gardło nie wydobywało żadnego dźwięku. Lekarze przechodzili obok a ja nie mogłam się ruszyć. Czekałam na profesora, który miał tylko potwierdzić to co już przeczytałam. Nie wiedziałam jak jej to powiem. Co mam zrobić? – pytałam siebie. Jak powiedzieć mojej 21 letniej córce, że jest nie tak, że nie tak miało być. Ilonka to dzielna dziewczyna z ogromną chęcią do życia, często wspierająca swoją osobą i empatią innych ludzi.

Jej słowa kiedy przeczytała wynik badania brzmiały tylko tak ,,nigdy nie paliłam, nie piłam, żyłam zdrowo i mam raka”.

Po rozmowie z profesorem usłyszeliśmy propozycję planu działania: kolejna operacja i chemioterapia. Ilonka obecnie oczekuje na kolejną operację, która  ma sie odbyć w  kwietniu i dalsze leczenie. Jej blizna po pierwszej operacji jeszcze się dobrze nie zagoiła. Mimo to Ilonka się nie poddaje a my razem z nią. Dalej marzy o radosnym życiu i realizacji swoich skromnych marzeń. Jest słabiutka i chudziutka ale idzie do przodu po swoją szanse na życie. Choć od tamtego dnia kiedy otrzymała wynik badania nie jest już takie samo ani dla niej ani dla mnie jako matki i jej bliskich osób.

Ilonka bardzo by chciała uniknąć chemioterapii, bardzo się boi jej skutków ubocznych. Dlatego też chcemy jej zapewnić leczenie lekami celowanymi lub innym leczeniem mniej inwazyjnym a również bardziej skutecznym. Metody te są bardzo kosztowne, zarówno badania jak i leczenie.

Dlatego też prosimy o wsparcie darowiznami i przekazanie 1% podatku wszystkich którzy tylko mogą podarować Ilonie szanse na życie.

 

Ilonka i mama Ilonki, Csilla Oszczyk


Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.