Mam na imię Joanna Lipińska, mam 34 lata i mieszkam w Kazuniu Polskim – niewielkiej miejscowości położonej około 30 km od Warszawy. Urodziłam się bez lewego przedramienia, co towarzyszy mi przez całe życie, ale nigdy mnie nie zatrzymało. Na co dzień pracuję jako rejestratorka medyczna w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej „Lecznica Medea”. Moje życie to nieustanna walka – o niezależność, godność i marzenia. Utrzymuję się z niskiej pensji oraz skromnego zasiłku pielęgnacyjnego, a moje orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności nie definiuje mnie jako osoby. Pragnę być postrzegana tak, jak każdy inny – sprawny człowiek.
Walka o akceptację
Już od najmłodszych lat spotykałam się z przejawami dyskryminacji. W szkole średniej doświadczyłam przemocy fizycznej i psychicznej – byłam bita, wyśmiewana, wyzywana. Niestety, nikt nie reagował. Ale mimo braku jednej ręki nie bałam się życia – podejmowałam codzienne wyzwania i wykonywałam wszystkie zadania z taką samą determinacją, jak osoby w pełni sprawne.
Dzięki wsparciu rodziny i własnej sile postawiłam na edukację. Ukończyłam liceum ekonomiczne o profilu usługowo-gospodarczym oraz dwie szkoły policealne – jako opiekunka środowiskowa i asystent nauczyciela przedszkola. Przeszłam także kurs asystenta osoby niepełnosprawnej. Choć znalezienie pracy było bardzo trudne, nie poddałam się i dziś jestem aktywna zawodowo. Codziennie udowadniam, że niepełnosprawność nie przekreśla człowieka.
Siła, która rodzi się w ruchu
Od dziecka byłam aktywna i pełna energii – prawdziwe żywe srebro. Uwielbiałam ruch i sport. Już w podstawówce brałam udział w biegach na orientację. Choć kontuzje czasem mnie zatrzymywały, nigdy nie rezygnowałam. Po dłuższej przerwie powróciłam do biegania w 2016 roku, biorąc udział w 2. Sztafetowym Biegu Łomianek z Łomiankowską Grupą Biegową. Od tamtej pory bieganie stało się moją pasją, terapią i stylem życia.
Regularnie biorę udział w biegach przełajowych, masowych i ulicznych – od 2 kilometrów aż po półmaratony. Trenuję sama, najczęściej w okolicach Kampinoskiego Parku Narodowego. Należę do grupy RozbiegaMy Nowy Dwór oraz Fundacji Avalon Extreme. Bieganie to dla mnie nie tylko aktywność fizyczna – to droga do pokonywania barier i sposób na odnalezienie wewnętrznej siły.
Bieganie – moja wolność
Podczas treningów jestem tylko ja, muzyka i droga przede mną. To momenty, które należą tylko do mnie – chwile refleksji, radości, samozaparcia. Dzięki bieganiu stałam się bardziej otwarta, pewna siebie i świadoma własnej wartości. To nie tylko sport – to filozofia życia, która daje mi skrzydła i motywację. Bieganie nauczyło mnie wytrwałości i pokory. Każdy dzień to nowe wyzwanie, a każda meta to przekraczanie własnych granic.

Inspiracja i wsparcie
Ludzie, którzy mnie otaczają, są dla mnie ogromnym wsparciem. Widzą moją walkę i determinację, a ich doping i życzliwość dodają mi sił. Często słyszę, że jestem dla nich inspiracją – przykładem, że niemożliwe nie istnieje. Ale przede wszystkim zawdzięczam wiele mojej rodzinie. Rodzice zawsze wierzyli we mnie i nauczyli mnie, że nie wolno się poddawać.

Spełnione marzenia i nowe cele
W 2018 roku po raz pierwszy przebiegłam półmaraton – podczas Biegu Trzech Rzek w Twierdzy Modlin. Od tamtej pory pokonałam wiele tras, często zajmując miejsca na podium w kategorii osób z niepełnosprawnościami. Moim największym marzeniem było wystartować w Runmageddonie – udało się to zrealizować w 2024 roku, mimo ogromnego wysiłku i trudności. Teraz marzę o udziale w Maratonie Warszawskim i Igrzyskach Paraolimpijskich.

Najważniejsze osiągnięcia sportowe:
-
II miejsce – Test Coopera, osoby z niepełnosprawnością, 2025 Nowy Dwór Mazowiecki
-
I miejsce – Puchar Marszałka Woj. Mazowieckiego, Test Coopera, 2024
-
I miejsce – Bieg Obrońców Modlina, 2024, 2019, 2018
-
I miejsce – Półmaraton Trzech Rzek, 2018, 2019, 2020
-
I miejsce – Piąteczka dla każdego, 2017–2024
-
I miejsce – Wheelmageedon (kategoria Warrior), 2023 Warszawa
-
III miejsce – Workout Battle, 2024 Warszawa
-
IV miejsce – „Polska Biega”, open kobiet, 2014
Bieganie – moja forma rehabilitacji
Dla mnie bieganie to coś więcej niż sport – to forma terapii i sposób na życie bez ograniczeń. Dzięki niemu czuję się wolna, silna i szczęśliwa. Pokazuje mi, że mogę więcej, niż kiedykolwiek sądziłam. I choć urodziłam się bez jednej ręki, to biegnę – czasem nogami, czasem sercem, zawsze z głową pełną marzeń.
Joanna Lipińska
Kazuń Polski, 2025

