Autorką artykułu jest Ula Borucińska – nasza wolontariuszka i absolwentka kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Jako przyszła lekarka, szczególną uwagę poświęca profilaktyce i promocji zdrowego stylu życia. Prywatnie pasjonatka podróży i odkrywania nowych kultur. Obecnie jako wolontariuszka wspiera działania Fundacji, z zaangażowaniem uczestnicząc w inicjatywach, które realnie wpływają na życie innych.
Endometrioza – choroba, o której mówi się za mało
Endometrioza to jedna z najczęstszych chorób ginekologicznych, a jednocześnie jedna z tych, które często się ignoruje. Taka Pani Natura nauczyła wielu kobiet, że bolesne miesiączki to po prostu część życia – że musi boleć, bo tak „kobiece ciało ma”. Ale ból nie zawsze jest naturalny – to może być sygnał, że dzieje się coś wymagającego diagnostyki i leczenia.
W Polsce endometrioza dotyczy 6–10% kobiet w wieku rozrodczym. Szacuje się, że liczba chorych w Polsce to około 1 miliona kobiet, a jeśli wliczyć przypadki niezgłoszone lub nierozpoznane, potencjalnie nawet 3 miliony.
Częstość rozpoznania rośnie zwłaszcza wśród kobiet zgłaszających przewlekły ból w miednicy (50-80%) lub w przypadku problemów z płodnością (35-50%), Z reguły rozpoznanie endometriozy następuje ze znacznym opóźnieniem — często po 6-8 latach od pojawienia się pierwszych dolegliwości.
Endometrium to błona śluzowa wyściełająca jamę macicy od wewnątrz, stanowiąca jej najbardziej wewnętrzną warstwę. Macica zbudowana jest z trzech zasadniczych warstw:
- Endometrium – warstwa śluzowa, reagująca na zmiany hormonalne cyklu miesiączkowego; ulega cyklicznym przemianom: rozrostowi, złuszczaniu (miesiączka) i regeneracji.
- Myometrium – warstwa mięśniowa, odpowiedzialna za skurcze macicy podczas miesiączki i porodu.
- Perimetrium – zewnętrzna warstwa surowicza, będąca częścią otrzewnej.
Endometrium pełni kluczową rolę w cyklu rozrodczym kobiety — przygotowuje się na ewentualne zagnieżdżenie zapłodnionej komórki jajowej, a jeśli do tego nie dochodzi, ulega złuszczeniu i zostaje wydalane w trakcie miesiączki
Teorie na temat etiopatogenezy
Pomimo intensywnych badań, dokładny mechanizm powstawania endometriozy wciąż nie został w pełni poznany. Uważa się, że choroba ma charakter wieloczynnikowy — jej rozwój jest wynikiem współdziałania zaburzeń hormonalnych, immunologicznych, genetycznych i środowiskowych. Na przestrzeni lat powstało kilka teorii próbujących wyjaśnić, w jaki sposób komórki endometrium pojawiają się poza jamą macicy.
Najczęściej wymieniane koncepcje to:
- Teoria wstecznego przepływu miesiączkowego (Sampsona) – najpowszechniej akceptowana; zakłada, że podczas miesiączki krew wraz z fragmentami endometrium cofa się przez jajowody do jamy otrzewnej, gdzie komórki wszczepiają się i rozwijają.
- Teoria metaplazji komórek otrzewnej (Meyera) – sugeruje, że komórki nabłonka otrzewnej mogą przekształcać się w komórki podobne do endometrium pod wpływem czynników hormonalnych lub zapalnych.
- Teoria indukcji – stanowi połączenie dwóch powyższych, zakładając, że czynniki humoralne w płynie otrzewnowym mogą indukować różnicowanie komórek w kierunku endometrialnym.
- Teoria rozprzestrzeniania się drogą naczyniową lub limfatyczną (Halbana) – tłumaczy obecność ognisk endometriozy w odległych lokalizacjach, np. w płucach, mózgu czy bliźnie pooperacyjnej.
- Teoria komórek macierzystych – zakłada, że komórki macierzyste ze szpiku kostnego lub endometrium mogą migrować i różnicować się w kierunku tkanki endometrialnej w ektopowych lokalizacjach.
- Teoria zaburzeń immunologicznych – wskazuje, że nieprawidłowa odpowiedź układu odpornościowego może umożliwiać przeżycie i implantację komórek endometrium poza macicą.
- Teoria genetyczna i epigenetyczna – sugeruje, że predyspozycje rodzinne i zmiany epigenetyczne mogą wpływać na rozwój choroby i jej zróżnicowany przebieg kliniczny.
Objawy
Objawy endometriozy są bardzo zróżnicowane i często nieswoiste, przez co rozpoznanie choroby bywa opóźnione nawet o kilka lat. Wiele kobiet przez długi czas słyszy, że „taka Pani Natura” — że bolesne miesiączki są czymś, z czym trzeba się pogodzić. Tymczasem ból nie jest normą, a jego nasilanie się z czasem powinno zawsze skłonić do diagnostyki.
Najczęstsze dolegliwości związane z endometriozą obejmują:
- bolesne miesiączkowanie (dysmenorrhea) – występuje u ok. 70–80% pacjentek, często z każdym cyklem coraz silniejsze,
- ból w podbrzuszu i miednicy mniejszej – przewlekły lub cykliczny, obecny u 60–70% kobiet,
- ból podczas współżycia (dyspareunia) – dotyczy około 50% chorych,
- ból przy oddawaniu moczu lub stolca, szczególnie nasilający się w czasie miesiączki,
- niepłodność – występuje nawet u 30–50% kobiet z endometriozą,
- obfite lub nieregularne krwawienia miesiączkowe,
- zmęczenie, obniżony nastrój, wzdęcia, dolegliwości jelitowe – wynikające z przewlekłego stanu zapalnego.

Endometrioza nie jest jednak wyłącznie chorobą układu rozrodczego. Tkanka podobna do endometrium może zagnieżdżać się poza miednicą mniejszą, powodując tzw. endometriozę pozagenitalną. Ogniska choroby opisywano m.in. w:
- pęcherzu moczowym i moczowodach,
- jelitach, wyrostku robaczkowym i otrzewnej,
- przeponie, płucach, a nawet w mózgu czy gałce ocznej – choć to przypadki wyjątkowo rzadkie, pokazują one, jak niezwykle „nieprzewidywalna” potrafi być ta choroba.
Objawy endometriozy zależą więc nie tylko od lokalizacji ognisk, lecz także od ich aktywności hormonalnej i odpowiedzi zapalnej organizmu. Dlatego każda kobieta, która doświadcza przewlekłego bólu w miednicy, nasilonych miesiączek lub problemów z płodnością, powinna zgłosić się do ginekologa — bo im wcześniej rozpoznamy chorobę, tym skuteczniejsze może być leczenie.
Diagnostyka
Rozpoznanie endometriozy opiera się na połączeniu dokładnego wywiadu, badania klinicznego i metod obrazowych. Zgodnie z zasadami evidence-based medicine (EBM), badaniem pierwszego rzutu jest:
- badanie ginekologiczne palpacyjne – pozwala ocenić bolesność, obecność guzków, napięcie tkanek w miednicy, w tym przydatków i więzadeł macicy,
- USG przezpochwowe (TVUS) – umożliwia wykrycie torbieli endometrialnych oraz niektórych ognisk głęboko naciekających,
- rezonans magnetyczny (MRI) w odpowiednim protokole– szczególnie przydatny w diagnostyce endometriozy głęboko naciekającej, w okolicy więzadeł krzyżowo-macicznych, jelit czy pęcherza.
Laparoskopia pozostaje złotym standardem i jest uznawana za jedną z zalecanych metod diagnostycznych, zwłaszcza gdy:
- wyniki badań pierwszego rzutu są niejednoznaczne,
- konieczne jest potwierdzenie rozpoznania przed leczeniem operacyjnym,
- występują poważne objawy, niepłodność lub zaawansowane zmiany.
Niestety w przestrzeni internetowej i w niektórych praktykach nadal funkcjonuje mit, że badania krwi czy testy immunologiczne mogą „wykryć endometriozę”. W rzeczywistości nie istnieje żaden marker serologiczny, który byłby wystarczająco czuły i specyficzny, aby zastąpić diagnostykę laparoskopową. Badania takie jak CA-125 mogą jedynie wspomagać podejrzenie choroby w wybranych przypadkach, ale nie są testem przesiewowym ani diagnostycznym.
Również inne metody, które nie są zalecane przez ginekologów w rutynowej diagnostyce, to:
- badania krwi na rzekome markery endometriozy (poza wybranymi badaniami w kontekście badań naukowych),
- testy genetyczne lub immunologiczne w praktyce klinicznej — nie mają zastosowania w rozpoznawaniu choroby u pacjentek bez typowych objawów,
- metody obrazowe typu CT czy PET/CT w diagnostyce pierwszego rzutu — zarezerwowane są dla rzadkich, zaawansowanych lub atypowych przypadków.
Podsumowując, diagnoza endometriozy opiera się na połączeniu rzetelnego wywiadu klinicznego, badania ginekologicznego i przede wszystkim laparoskopii. Reszta badań może mieć charakter uzupełniający lub pomocniczy, ale nie zastąpi złotego standardu, a poleganie na nich w oderwaniu od obrazu klinicznego może prowadzić do opóźnień w rozpoznaniu i leczeniu.
Endometrioza to choroba, która wymaga indywidualnego podejścia i doświadczenia w diagnostyce oraz leczeniu. Dlatego tak ważne jest, aby zgłaszać się do lekarza lub ośrodka wyspecjalizowanego w endometriozie, który zna zarówno nowoczesne metody obrazowe, jak i możliwości leczenia farmakologicznego i chirurgicznego. Nie każdy ginekolog zajmujący się „standardową” opieką jest w stanie prawidłowo rozpoznać ogniska endometriozy, zwłaszcza te głęboko naciekające lub nietypowo zlokalizowane.
W Polsce pacjentkom w szukaniu odpowiedniego specjalisty pomaga Fundacja „Pokonać Endometriozę” https://pokonacendometrioze.pl/.
Fundacja zajmuje się:
- edukacją i wsparciem dla kobiet z endometriozą,
- popularyzacją wiedzy o chorobie wśród lekarzy i społeczeństwa,
- prowadzeniem mapy rekomendowanych specjalistów i klinik, którzy zajmują się diagnostyką i leczeniem endometriozy,
- organizowaniem szkoleń, konferencji i warsztatów dla pacjentek i personelu medycznego.
Dzięki takim inicjatywom pacjentki mogą łatwiej znaleźć doświadczonego ginekologa lub ośrodek endometriozy, unikając opóźnień w rozpoznaniu i leczeniu. Korzystanie z rekomendowanych specjalistów zwiększa szansę na szybką diagnostykę, skuteczną terapię i poprawę jakości życia.
Endometrioza to choroba przewlekła, której skutki mogą wykraczać daleko poza typowe dolegliwości bólowe. Jeśli nie jest odpowiednio diagnozowana i leczona, może prowadzić do szeregu powikłań, zarówno ginekologicznych, jak i ogólnoustrojowych.
Najważniejsze z nich to:
- Niepłodność – dotyczy nawet 30–50% kobiet z endometriozą, wynikając głównie z uszkodzenia jajowodów, zrostów w miednicy oraz zaburzeń funkcji jajników.
- Zrosty i zmiany anatomiczne w miednicy – przewlekły stan zapalny może prowadzić do zrostów między jajnikami, jajowodami, macicą i jelitami, co może powodować ból i trudności w funkcjonowaniu narządów.
- Endometrioza głęboko naciekająca (DIE) – zmiany mogą naciekać jelita, pęcherz moczowy, moczowody czy przeponę, powodując powikłania jelitowe (zaparcia, niedrożność), moczowe (ból przy oddawaniu moczu, zakażenia, wodonercze), a w rzadkich przypadkach nawet płuca lub mózg.
- Chroniczny ból i obniżona jakość życia – przewlekły ból miednicy, ból podczas współżycia czy miesiączki, zmęczenie i zaburzenia nastroju mogą prowadzić do depresji, ograniczenia aktywności zawodowej i społecznej.
- Powikłania pooperacyjne i nawroty – nawet po leczeniu chirurgicznym endometrioza może nawracać, szczególnie w przypadku głęboko naciekających zmian, co wymaga długotrwałego monitorowania.
Świadomość możliwych powikłań pokazuje, jak ważne jest wczesne rozpoznanie i prowadzenie pacjentki przez specjalistę, aby zminimalizować ryzyko poważnych konsekwencji i poprawić komfort życia.
Bibliografia:
1. Medycyna Praktyczna, mp.pl
2. Bręborowicz G.H., Banaszewska B. (red.). Położnictwo i ginekologia. Tom 2: Ginekologia. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 2007. ISBN 978-83-200-3541-4. 3. https://pokonacendometrioze.pl/


