Podziel się

Większość osób kojarzy palenie papierosów przede wszystkim z chorobami płuc i serca. Tymczasem pierwszym miejscem kontaktu dymu tytoniowego z organizmem jest jama ustna. To właśnie tutaj rozpoczyna się wiele niekorzystnych zmian, które z czasem mogą prowadzić nie tylko do problemów z zębami i dziąsłami, ale również do rozwoju stanów przedrakowych i nowotworów.

Palenie zmienia bakterie w jamie ustnej

W zdrowej jamie ustnej żyją setki gatunków bakterii tworzących naturalny mikrobiom. Ich równowaga jest niezwykle ważna dla utrzymania zdrowych zębów i dziąseł. Badania pokazują, że palenie zaburza skład tej flory bakteryjnej. Zmniejsza liczbę korzystnych bakterii, a sprzyja namnażaniu drobnoustrojów odpowiedzialnych za choroby przyzębia, takich jak *Porphyromonas gingivalis* czy *Fusobacterium nucleatum*. Powstaje tzw. dysbioza – zaburzenie równowagi mikrobiologicznej, które zwiększa stan zapalny i utrudnia naturalne mechanizmy obronne organizmu.

Dziąsła i zęby cierpią bardziej, niż się wydaje

Osoby palące znacznie częściej zmagają się z zapaleniem dziąseł i chorobami przyzębia. Nikotyna powoduje zwężenie naczyń krwionośnych, dlatego dziąsła mogą krwawić mniej niż u osób niepalących, mimo że stan zapalny jest bardziej zaawansowany. To sprawia, że choroba przez długi czas rozwija się niemal bezobjawowo.

Skutkiem przewlekłego zapalenia jest stopniowy zanik kości utrzymującej zęby, ich rozchwianie, a w konsekwencji nawet utrata uzębienia. Palenie zwiększa również ryzyko odkładania kamienia nazębnego, przebarwień szkliwa, nieświeżego oddechu oraz opóźnia gojenie po zabiegach stomatologicznych i implantologicznych.

Stany przedrakowe, czyli sygnał ostrzegawczy

Jednym z najczęściej występujących stanów przedrakowych u palaczy jest leukoplakia, czyli biała plama lub zgrubienie błony śluzowej jamy ustnej, którego nie można usunąć przez starcie. Choć nie każda leukoplakia przekształca się w nowotwór, część takich zmian z czasem może ulec zezłośliwieniu.

Naukowcy zwracają uwagę, że u osób z leukoplakią obserwuje się również zmiany w składzie bakterii jamy ustnej. Coraz więcej badań wskazuje, że zaburzony mikrobiom może odgrywać rolę w rozwoju tych zmian oraz ich ewentualnej transformacji w raka.

Palenie zwiększa ryzyko raka jamy ustnej

Dym tytoniowy zawiera tysiące związków chemicznych, w tym liczne substancje rakotwórcze. Ich długotrwałe działanie uszkadza komórki błony śluzowej jamy ustnej, zwiększając ryzyko rozwoju raka języka, dna jamy ustnej, policzków czy warg.

Szczególnie niebezpieczne jest połączenie palenia z regularnym spożywaniem alkoholu – oba czynniki wzajemnie nasilają swoje szkodliwe działanie. Dlatego każda niegojąca się rana, biała lub czerwona plama, zgrubienie czy owrzodzenie utrzymujące się dłużej niż dwa tygodnie powinny być jak najszybciej skontrolowane przez lekarza dentystę.

Nigdy nie jest za późno, aby przestać

Dobra wiadomość jest taka, że organizm zaczyna się regenerować już po zaprzestaniu palenia. Z czasem poprawia się ukrwienie dziąseł, zmniejsza stan zapalny, a skład mikrobiomu stopniowo wraca do bardziej korzystnej równowagi. Maleje także ryzyko utraty zębów oraz rozwoju wielu chorób jamy ustnej.

Regularne wizyty kontrolne u stomatologa, dokładna higiena oraz rezygnacja z palenia to najskuteczniejszy sposób na zachowanie zdrowego uśmiechu i zmniejszenie ryzyka poważnych chorób w przyszłości.