Narodziny

Nasz synek urodził się 10 lutego 2000r. w legnickim Szpitalu Wojewódzkim w tzw. zamartwicy. Już przewidywana waga płodu (dziecko ważyło 4800 g) i przedłużający się poród (10 godztomekgorin) były sygnałem do wykonania tzw. cesarskiego cięcia. Niestety lekarze upierali się przy naturalnym rozwiązaniu. W ostatniej, IV fazie porodu, doszło do poważnych komplikacji – dziecko zaklinowało się prawym barkiem o spojenie łonowe i utkwiło w drogach rodnych. Położnicy w popłochu starali się wydobyć ze mnie płód. Dziecko ciągnięto za głowę, barki ręce, bo moje życie było zagrożone. Wskutek tego Tomaszek przyszedł na świat martwy (0 punktów w skali Apgar), z całkowitym uszkodzeniem prawego splotu barkowego.
Dziecko kilka dni walczyło o życie, przebywając na oddziale intensywnej terapii, tak jak ja. Do domu wróciłam z synkiem „skręconym w S”, który miał zamknięte prawe oczko (Zespół Hornera) i całkowicie niewładną prawą rączką. Przez trzy miesiące Tomaszkowi podawaliśmy zlecony Luminal – „powrót do życia” był więc, zwłaszcza dla dziecka, bardzo dramatyczny.

Operacja w Klinice Chirurgii Ręki we Wrocławiu – 2000 r.

Kiedy synek miał 1,5 miesiąca udaliśmy się do Kliniki Chirurgii Ręki we Wrocławiu na badtomekgor1minanie EMG, które potwierdziło całkowite uszkodzenie splotu (brak przewodnictwa nerwów). Trzymiesięczne dziecko zostało zoperowane przez wrocławskich chirurgów z niewielkim skutkiem, ponieważ badanie mielograficzne wykazało wyrwanie dwóch korzeni z kręgosłupa (C8 i Th1 po stronie prawej).
Rozpoczęliśmy żmudną i kosztowną rehabilitację synka. Przez rok z dzieckiem ćwiczyła fizjoterapeutka, co pochłaniało dokładnie połowę mojej comiesięcznej, nauczycielskiej pensji. Równolegle rehabilitowaliśmy synka w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie Leśnym na dwutygodniowych turnusach (8 wyjazdów). Kasa Chorych pokrywała koszty leczenia dziecka; dojazd (400 km) i mój pobyt opłacaliśmy sami.tomekgor2min
W październiku 2002 r nawiązaliśmy kontakt z Prof. A. Gilberte’m z paryskiej Kliniki Chirurgii Ręki (Institut de la Main, Clinique Jouvenet) – dzięki wymianie informacji między matkami okaleczonych podczas porodu dzieci.

Operacja w Instytucie Ręki w Paryżu – 2002 r.

14 listopada 2002 r. odbyła się we Francji operacja Tomka.
Operacja ta polegała na: tomekgor3min

1. Nacięcie po stronie kości promieniowej przedramienia,

2. Osteotomia piłą elektryczną, obrót o około 90°,

3. Ułożenie po operacji 30° w pozycji do wewnątrz (dłonią w dół),

4. Umocowanie płytki z trzema otworami przy pomocy śrub 3,5.

Po operacji został założony gips na okres 6 tygodni.tomekgor4min
Po zdjęciu gipsu od razu zauważyliśmy znaczną poprawę stanu i funkcjonowania rączki Tomaszka. Dziecko rozwiera palce, ujmuje małe zabawki i je przenosi. Podtrzymuje prawą rączką przedmioty – świadomie używa swojej chorej rączki, choć unosi ją w niewielkim stopniu. Podróż, 3 – dniowy pobyt w Paryżu i zabieg kosztowały łącznie 3,5 tys. EURO. Znacznie więcej straciliśmy na nieskuteczne leczenie synka w Polsce, nie licząc nadziei i wysiłków. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej o takiej (jak we Francji) skutecznej pomocy, stać by nas było teraz na kolejne, dwie operacje, które musi jeszcze dziecko przejść w Paryżu.
A tak… jesteśmy w rozpaczliwej sytuacji finansowej. Przez trzy lata musimy spłacać pożyczki, jakie zaciągnęliśmy, by ratować zdrowie Tomaszka. Wierzymy, że ludzie wielkiego serca pomogą nam zrealizować nasze marzenie – i operacje (następna jest planowana na listopad 2003 r.) odbędą się.

Kolejna szansa Tomaszka – planowana operacja – listopad 2003r.

Tomaszek otrzymał kolejną szansę i został przez Prof. A. Gilbert’a zakwalifikowany do kolejnego zabiegu operacyjnego, który jest zaplanowany na listopad 2003 r. Przeprowadzona operacja (przeszczep mięśnia łopatki) umożliwi podnoszenie rączki do góry, a więc zwiększy swobodę wykonywania ruchów i umożliwi wykonywanie najprostszych codziennych czynności. Koszt zabiegu wraz z kosztami dojazdu i zakwaterowania wynosi teraz ponad 5 tys EURO. Nie stać nas na pokrycie tych kosztów, dlatego zwracamy się o pomoc finansową do Państwa.
Dysponujemy pełną dokumentacją medyczną dotyczącą leczenia dziecka w Polsce i we Francji oraz rachunkami.

Tomek pozostaje pod opieką lekarza rodzinnego:
Gabinet Lekarza Rodzinnego
Lek. Halina i Piotr Zegzdryn
Ul. Legnicka 12, 59-225 Chojnów
Tel: 76-819-12-91

Ciąg dalszy – kolejna operacja

W imieniu swoim i naszego synka Tomasza Górniaka składamy serdeczne podziękowania wszystkim sponsorom (firmom i osobom indywidualnym) za hojną pomoc finansową, dzięki której operacja ręki Tomaszka w Paryżu doszła do skutku. Zabieg odbył się dn. 07 listopada 2003r. Polegał na odczepieniu mięśnia podłopatkowego oraz przemieszczeniu najszerszego mięśnia grzbietowego prawego barku. Ręka dziecka była przez 6 tygodni zamknięta w gipsie. Po uwolnieniu jej z gipsu okazało się, że rzeczywiście funkcjonuje znacznie lepiej. Przede wszystkim wizualnie prawa rączka wygląda tak jak lewa. Dziecko podnosi ją wysoko, ujmuje w nią zabawki, przenosi klocki. Widoczna jest znaczna poprawa. Obecnie przed Tomkiem długa i żmudna rehabilitacja, która na pewno przyniesie rezultaty. W przyszłości nasze dziecko czeka jeszcze co najmniej jeden zabieg. Na razie jednak Prof. A. Gilbert nie określił terminu kolejnej operacji. Jesteśmy jednak dobrej myśli, bo na naszej „usłanej cierniami” drodze spotkaliśmy bardzo wrażliwych i szlachetnych ludzi. Jeszcze raz wszystkim dziękujemy.

Osobne podziękowania pragniemy złożyć Prezes Fundacji Otwarte Ramiona – Pani Beacie Suskiej i Zarządowi Fundacji za fachową opiekę nad naszym synkiem.

Wdzięczni rodzice Tomka:

Elżbieta i Waldemar Górniakowie
Nasz adres domowy:
ul. W. Witosa 4/2
59-225 Chojnów
tel 76-819-16-41
e-mail: gorniaktomasz@poczta.onet.pl