Luty 2020

We wtorek 4 lutego 2020 roku odwiedziliśmy naszego Podopiecznego Grzegorza Grzegorczyka i jego mamę Jadwigę. Rodzina przyjęła nas bardzo serdecznie i ciepło. Mieliśmy okazję poznać Grzesia osobiście, porozmawiać o potrzebach rodziny, które są w dalszym ciągu ogromne. Grześ ma już 35 lat, od urodzenia oceniony został jako pacjent nierokujący, dlatego rodzina uzyskiwała niewielką pomoc z zewnątrz. Rodzice robili co mogli, aby zapewnić niepełnosprawnemu synowi jak najlepszą opiekę oraz wychować jego trójkę rodzeństwa. Śmierć męża i ojca w roku 2013 sprawiła, że pani Jadwiga załamała się, samotne życie i obowiązki opieki nad Grzesiem mocno ja przytłoczyły… Objęcie opieką Fundacji i Państwa wsparcie spowodowały, że codzienne funkcjonowanie dla Grzesia i jego mamy nie wydają się już tak tragiczne jak przed kilku laty. Pani Jadwiga mocno docenia Państwa pomoc i często powtarzała, że tylko dzięki wsparciu Darczyńców mogła przetrwać te ciężkie dla niej chwile po śmierci męża.

Dzięki hojności Darczyńców Grześ w tym roku pojedzie w maju po raz drugi w życiu na turnus rehabilitacyjny. Koszt takiego turnusu to 6 tyś. złotych. Udało się to tylko i wyłącznie dzięki Państwu! Ale to tylko kropla w morzu potrzeb. Ogromnym ułatwieniem w poruszaniu się Grzegorza byłby nowy wózek z funkcją leżenia. Podopieczny jest osobą leżącą i potrzebuje wózka,  który umożliwi mu przemieszczanie się w takiej pozycji. Obecnie używany wózek jest za mały i nie posiada tej funkcji, z tego powodu Grześ „zjeżdża” w dół i jest poobcierany pasami. Bardzo prosimy o wsparcie i darowizny na rzecz Grzesia!

***

Na wstępie chciałam w imieniu Grzesia oraz własnym serdecznie podziękować za okazaną Nam dotychczasową pomoc. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za zainteresowanie problemami z jakimi się borykamy. Mając wsparcie Fundacji oraz ludzi o dobrym sercu jest Nam o wiele lżej pokonywać problemy każdego dnia.

Dzięki Waszej pomocy u Grzesia od pewnego czasu prowadzona jest rehabilitacja a jesienią 2017 roku byliśmy na 3 tygodniowym turnusie rehabilitacyjnym.

Dzięki temu udało się zmniejszyć przykurcze. Grzesiu wydaje się bardziej rozluźniony, a co za tym idzie szczęśliwszy. Czeka Nas jeszcze wiele pracy ale wraz z fizjoterapeutą nie tracimy nadziei na to by Grzesiu mógł chociaż usiąść. Wspólnie z Panem rehabilitantem rozmawialiśmy o konieczności zwiększenia dni ćwiczeń przynajmniej do dwóch razy w tygodniu.

Wiąże się to niestety z większymi kosztami, a NFZ nie chce sfinansować wszystkich wizyt domowych.

Stąd też zwracam się z ogromną prośbą do Państwa o  przekazanie dotychczas uzbieranej kwoty na rzecz rehabilitacji. Dzięki tym pieniądzom zapewnimy Grzesiowi opiekę fizjoterapeuty przynajmniej do końca roku.Bardzo zależy Nam by Grzesiu mógł dalej ćwiczyć, gdyż daje Nam to promyk nadziei na lepsze jutro dla Niego.


Grzegorz,  urodził się w szóstym miesiącu ciąży, skutkiem czego jest czterokończynowe Dziecięce Porażenie Mózgowe oraz upośledzenie umysłowe.

Grzegorz jest osobą leżącą, nie ma z Nim żadnego kontaktu, wymaga całodobowej opieki i rehabilitacji.

IMG_20
Rodzina znajduje się w bardzo trudnej sytuacji życiowej.

Mama Grzegorza, Jadwiga jest wdową, mąż zmarł w marcu 2013 roku, dotąd wspólnie dawali sobie jakoś radę w przezwyciężaniu trudnej sytuacji.
Z uwagi na ciężką sytuację finansową Pani Jadwiga nie ma możliwości zapewnienia synowi stałej opiekunki czy też niezbędnej rehabilitacji. Rodzina utrzymuje się jedynie z renty Pani Jadwigi w wysokości 610 zł, renty rodzinnej syna Mateusza – 450 zł, renty rodzinnej i socjalnej syna Grzegorza – 1100 zł. Środki finansowe, którymi dysponuje Pani Jadwiga po opłaceniu wszelkich zobowiązań (podatek, opłata za energię, wodę, gaz, opał itp.) nie wystarczają na niezbędne potrzeby życiowe, takie jak artykuły spożywcze, uIMG_20140221_133904brania, środki higieniczne, pieluchomajtki, itp. Rodzina, w związku z tym, że przekracza kryterium dochodowe jedynie sporadycznie otrzymuje pomoc finansową z Ośrodka Pomocy Społecznej.

Dodatkową trudnością jest zamieszkiwanie obszaru wiejskiego, gdzie utrudniony jest dostęp do opieki medycznej, rehabilitacji.

Pani Jadwiga nie posiada własnego środka transportu.
Pani Grzegorczyk w ostatnim czasie podupadła na zdrowiu, jest osobą wycieńczoną psychicznie i fizycznie, dlatego potrzebuje wszechstronnej pomocy w sprawowaniu opieki nad synem. Niestety w większości wiąże się to z ponoszeniem dodatkowych kosztów, na które nie stać rodziny.
W imieniu Rodziny Grzegorczyk z góry dziękujemy za pomoc i okazane dobre serce.

Odcinek programu „Sprawa dla reportera” opisujący historię Grzegorza – http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/sprawa-dla-reportera