Nela urodziła się 2 kwietnia 2015 r. Podczas porodu doszło do poważnych komplikacji. Dziewczynka zaklinowała się w kanale rodnym. Zaczęło spadać tętno, a na zabieg cesarskiego cięcia było już za późno. Położna ciągnęła maleństwo całą siłą i dosłownie wyrwała dziewczynkę na świat. W całej tej niebezpiecznej sytuacji nie było obok lekarza. Niestety na skutek komplikacji okołoporodowych doszło u Neli do porażenie lewego splotu ramiennego typu ERBA. Rączka dziewczynki jest krótsza, dłoń wykręcona w nienaturalny sposób, następuje zaniki mięśni… Dlatego po wyjściu ze szpitala rodzice podjeli walkę o zdrowie dziecka. W sierpniu 2016 roku Nela została zakwalifikowana do operacji przeszczepu nerwu

Poniżej historia Neli Jadackiej:

2015

Każdy z nas może potrzebować pomocy, dziś potrzebuje jej Nela. Dziewczynka urodzona 2 kwietnia 2015 r. Rodzice długo wyczekiwali upragnionego dziecka, nie mogli doczekać się żeby przywitać córeczkę na świecie. Niestety oprócz radości pojawił się ogromny strach i mnóstwo łez. Mama nie usłyszała długo wyczekiwanego krzyku. Tuż po porodzie nastąpiła cisza, cisza rozrywająca serce na kawałki.

jadacka

Termin porodu Neli przypadał na 9 kwietnia. Nie chciała jeszcze opuszczać brzuszka mamusi, nie była jeszcze gotowa, przecież nic się nie działo, miała jeszcze czas. Delikatne skurcze, z którymi według słów lekarza,  mama mogła chodzić jeszcze tydzień. Niestety przez pośpiech i decyzję położnej Nela została wyrwana na świat tydzień wcześniej. Podczas porodu maleńka zaklinowała się w kanale rodnym. Zaczęło spadać tętno, na cesarkę było za późno .
Położna ciągnęła maleństwo całą siłą i wyrwała … wyrwała je na świat. Lekarza nie było!

Nasze pierwsze spotkanie przyniosło łzy radości i strachu. Radość, że nasz skarb żyje, że jest z nami i ze strachem zadawanego pytania czy po traumatycznym porodzie nasza córka będzie zdrowa??? – ze łzami wspomina mama. Po chwili lekarz kazał nam uważać na rączkę. Czemu? Jak to? – Proszę się nie martwić, że rączka jest słabsza, zrobił się obrzęk, po 2-3 tygodniach zejdzie. Niestety mijały dni a poprawy nie było widać.

Po wyjściu ze szpitala rodzice zabrali córeczkę na konsultację do prywatnego lekarza – diagnoza porażenie lewego splotu ramiennego typu ERBA. I znowu ból rozdzierający serce. Jak to?… Dlaczego?… Przecież zapewniali nas, że wszystko jest w porządku, że to tylko obrzęk… Niestety w wyniku błędu lekarskiego i zaniedbań podczas porodu doszło do uszkodzenia lewego splotu ramiennego .

Patrząc na zdjęcie wydaje się, że Nela nie rożni się od innych dzieci. Uszkodzenie rączki u takiego maleństwa ciągnie za sobą cały szereg konsekwencji. Rączka jest już krótsza, dłoń wykręcona w nienaturalny sposób, następuje  zaniki mięśni …
Rodzice nie tracili nawet chwili, tuż po diagnozie zaczęli rehabilitować skrzywdzoną rączkę. Niestety sama rehabilitacja nie wystarczy, choć zapewne będzie potrzebna przez wiele lat.

Konieczna była operacja połączenia uszkodzonych nerwów w wyniku porodu. Operacja to Neli dla neli jedyna szansa na sprawną rączkę, której tak bardzo potrzebuje.

Piękny pokoik, różowe łóżeczko, maskotki wybierane przez starsze rodzeństwo. Rodzice z upragnieniem czekali na dzień kiedy przywitają córeczkę na świecie. Nie byli przygotowani na to co ich spotkało. Chwile radości zostały przepełnione bólem i strachem o przyszłość i walką o sprawną rączkę.

2016

Drodzy Dobroczyńcy!

Był to bardzo trudny czas dla całej rodziny, każdy dzień wypełniony był ćwiczeniami i trudnymi decyzjami. Ale było warto bo dzięki codziennej rehabilitacji Nela nie przeszła bardzo poważnej operacji jak zakładano wtedy gdy była malutka. Doktor Bahm przekładał ją kilka razy dając nadzieję i szansę, że intensywna codzienna rehabilitacja przywróci sprawność rączki. I tak się stało część funkcji rączki powróciło. Niestety nie na tyle by uchronić naszą córeczkę przed operacją. Będzie to dużo lżejsza operacja niż ta która miała przejść w pierwszych miesiącach życia. Na konsultacji która odbyła się 27 sierpnia 2016 roku,  dr. Bahm zalecił połączyć jeden nerw bo rączka Neli ma duże ograniczenia.

Termin operacji został wyznaczony na 10 listopada 2016. Koszt operacji wynosi 1500 euro.

I tu chcieliśmy szczególnie podziękować wszystkim z całego serca za okazaną pomoc i wsparcie w zbiórce pieniążków dla Neli. Dziękujemy, że otwieracie swoje serca i nie zostawiacie nas w  potrzebie. Bo to dzięki wam możemy zapewnić naszej córce wyjazd do zagranicznej kliniki w Akwizgranie w Niemczech. Jeszcze długa droga przed nami, 6-tygodniowy gips i wieloletnia, kosztowna rehabilitacja. Ale gdy widzimy postępy jakie robi nasza Nela z miesiąca na miesiąc, jesteśmy przeszczęśliwi i wiemy to, że nie jesteśmy sami, że Wy, ludzie o dobrych sercach jesteście z nami, dla nas to tak wiele!!!

Jeszcze raz dziękujemy z Całego Serca!!!!!

Wdzięczni Rodzice

Maria i Wiesław