Podczas porodu małej Igusi doszło do poważnych komplikacji. Dziewczynka zaklinowała się w drogach rodnych swojej mamy. Konieczna był szybka interwencja lekarska. Niestety , w wyniku tych dramatycznych wydarzeń doszło do uszkodzenia nerwów w splocie ramiennym i lewa raczka Igi będzie już bezpowrotnie niesprawna…
Cześć, mam na imię Iga, urodziłam się 13 sierpnia 2022 roku. Podczas porodu doznałam uszkodzenia splotu ramiennego typu Erba. Od pierwszych dni swojego życia walczę o sprawność mojej lewej rączki. Ćwiczyłam bardzo dzielnie. Dziś mam 2 lata i 5 miesięcy. Niestety, od ponad miesiąca moja rehabilitacja została przerwana. 27 grudnia trafiłam do szpitala. Obecnie jestem w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Jestem tu już od miesiąca. Lekarze nie wiedzą, co mi dolega. Przeszłam już wiele badań, m.in. rezonans magnetyczny, biopsję szpiku kostnego, biopsję skóry, różne RTG oraz USG. Mimo to lekarze nie zdiagnozowali mojej choroby, podejrzewają chorobę autozapalną (choć nie wiedzą jeszcze, jaka dokładnie). Ponad 2 tygodnie miałam bardzo wysoką gorączkę i wysypkę. Lekarzom udało się podać lek, który pomógł — przez 10 dni dostawałam bolesne zastrzyki. Już myślałam, że wszystko za mną, że niedługo wrócę z mamą do domu, gdzie czeka na mnie starsza siostra, za którą bardzo tęsknię, i tata. Niestety, po odstawieniu leku wszystko wróciło. Mama i tata mówią, że naprawdę jestem bardzo dzielną, waleczną dziewczynką i wiem, że z ich pomocą i wsparciem przejdziemy przez to razem. W końcu lekarzom uda się zdiagnozować, skąd w tak malutkim ciele pojawił się bardzo wysoki stan zapalny.
Jeżeli możesz przekazać na moje leczenie 1.5% podatku to bardzo Ci dziękuję !
Igusia z rodzicami i siostrą.

