porażenie splotu ramiennego, Fundacja Otwarte RamionaNasz synek Musiałowski Jan urodził się 12.08.2012 roku w Nowym Mieście nad Pilicą. W skali Apgar Jaś otrzymał 10 punktów.

Jednak w czasie porodu doszło do uszkodzenia lewego splotu barkowego. Przychodząc na świat, razem z główką Jasia jednocześnie wyszedł łokieć.
W chwili obecnej, Jaś nie zgina ręki w łokciu, ma również skręconą rękę w nadgarstku, bez możliwości „odkręcenia” do zewnątrz dodatkowo nadgarstek mu opada w dół. Zakres ruchu palców jest średni – porusza wszystkimi palcami łącznie z kciukiem od czasu do czasu je prostując.

Mimo naszych starań, rehabilitacji, zabiegów, wyjazdów na turnusy rehabilitacyjne, oraz ćwiczeń w domu, ręka w nadgarstku jest cieńsza od nadgarstka w drugiej ręce o 0,5 cm a poprawa w ruchowości rączki jest mała i niezadowalająca.
W tym roku udało nam się wyjechać już 2 razy na turnus do Dziekanowa Leśnego. Widać, że te pobyty pomagają Jasiowi. Rączka za każdym razem potrafi zrobić coś więcej – troszkę więcej ruszają się paluszki, troszkę wyżej podnosi ją do góry (obecnie do 20 stopni). Już tak bezwiednie nie opada w dół.
Z racji ograniczonego zakresu ruchu i funkcjonalności, Jaś bardzo mało używa ręki w codziennych czynnościach, traktując ją jako pomocniczą. Jeśli do ukończenia 3 miesiąca życia synek nie zegnie ręki w łokciu konieczna będzie operacja. Na chwilę obecną Jaś jest intensywnie rehabilitowany i musi chcieć zacząć bardziej używać reki. By mógł to osiągnąć, rączka musi być sprawniejsza.
Jednak rehabilitacja potrwa jeszcze kilkanaście lat (dopóki rosną kości).

Niestety, nasze fundusze są minimalne. Każdy wyjazd, dojazd pobyt w szpitalu czy zakup sprzętu do rehabilitacji wiąże się z kosztami. Dodatkowo Jaś jest co dzień rehabilitowany w domu przez nas. Niestety terminy oczekiwania na rehabilitację na NFZ są kilkumiesięczne!!!