KRS: 0000142952 | Nr konta: 97 1050 1025 1000 0022 3887 9981

Rodzina Targońskich

Podopieczny Fundacji od 2017-01-04
targonscy; fundacja-otwarte-ramiona; krs-0000142952; łomianki; pożar

W sylwestrowe popołudnie 2017 roku, w Łomiankach miała miejsce ogromna tragedia. W domu państwa Targońskich wybuchł pożar. Nowy, niedawno wybudowany przy wysiłku i pomocy całej rodziny, dom  został całkowicie zrujnowany. Pożar pozbawił trzyosobową rodzinę Targońskich całego dobytku i dachu nad głową. Pozostałości z domu nadawały się tylko do rozbiórki.

Minął rok od naszej tragedii. Nadal nie mamy własnego domu.

Na naszej posesji przy ulicy Chopina zostały dokonane główne prace rozbiórkowe –  wywózka gruzu i uprzątnięcie terenu.

Pozostały fundamenty, które albo posłużą ewentualnie w przyszłości do budowy nowego domu, albo trzeba będzie jakoś usunąć jeśli nasze plany się zmienią lub planowany budynek miałby być mniejszy lub inny.
Mam przede wszystkim świadomość, że koszty związane z budową nowego domu są ogromne. Nawet  że cała  pomoc doraźna, którą  uzyskaliśmy m. in przez fundację to kropla w morzu i nie starczy, niestety na wzniesienie nowego budynku ani jego wykończenie czy wyposażenie. Nie stać nas na ten moment absolutnie na tak wielki wydatek. Po domu zostały nam tylko wspomnienia. Nie mamy nawet zdjęć. Wszystkie nośniki elektroniczne z takimi fotografiami uległy zniszczeniu, zostało nam jedynie kilka fotografii w telefonie syna.

Aktualnie od roku wynajmujemy mieszkanie w Łomiankach tylko na takie rozwiązanie pozwalają nam finanse.
Wynajmowane mieszkanie było częściowo wyposażone, w zeszłym roku zakupiliśmy potrzebne meble, takie jak biurko, łóżko, witryny, szafki, krzesła, oraz  firanki, pościel, sztućce itp..

Po pożarze, zostaliśmy bez podstawowych sprzętów typu żelazko, odkurzacz, deska do prasowania, sztućce itp..
Niektóre sprzęty używane, otrzymaliśmy od znajomych ale cześć z  nich uległa zużyciu, jak na  przykład odkurzacz, który się zepsuł… Ponadto mieliśmy szereg wydatków komplementarnych jak rower, okulary czy inne np. komputer dla syna czy telewizor. Przecież w pożarze straciliśmy dosłownie wszystko.

Dopiero po roku wynajmowania, teraz, udało się wytapetować cześć kuchni i przedpokoju i położyć listwy podłogowe. Sukcesywnie dokupujemy i remontujemy pokoje w miarę posiadanych środków. Brakuje poza tym m.in rolet (są tylko jasne przezroczyste firanki), regału na książki i buty itp.. Cały czas coś wychodzi w praniu i jakaś potrzeba się pojawia.

Nasze kluczowe potrzeby są związane właśnie z opłatami bieżącymi, wykończeniem i wyposażeniem aktualnego wynajmowanego lokum.
Najważniejsze jest to, by zapewnić rodzinie a przede wszystkim dziecku bezpieczne i przyjazne miejsca do nauki, odpoczynku i zabawy by zminimalizować traumę po wypadku.

Naprawę trudno sobie wyobrazić ile musieliśmy rzeczy zakupić by wrócić do normalności.

Nie wiem jak dziękować tym wszystkim, którzy nam pomagali i pomagają nadal. Nie spodziewałam, że nasza tragedia poruszy tyle dobrych, wrażliwych ludzi. Ta pomoc, którą otrzymaliśmy pomogła nam stanąć na nogi.

 


Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.